Deep Explorers
Nurkowanie Techniczne
Cezary Abramowski


...być tam gdzie nie był jeszcze nikt

Perdix/Petrel vs RATIO iX3M Tech - test porównawczy

Perdix vs Petrel
Komputery marki Shearwater, poprzedni model Petrel 2 czy obecny Perdix są jednymi z bardziej cenionych komputerów wielogazowych dla nurków technicznych. Całkiem niedawno, znana włoska firma Dive System, zaproponowała swoje rozwiązanie skierowane dla nurków technicznych, komputer RATIO iX3M Tech+.

Dzięki uprzejmości Krzyśka Gawrońskiego, dystrybutora marki Dive System/RATIO na Polskę, dostałem jeden z ich modeli (wersja dla nurkowań TMX na obiegach otwartych) do testów. Jako że do tej pory używałem Shearwatera Petrela, postanowiłem przeprowadzić test porównujący tych dwóch „maszyn”. Chciałbym od razu dodać, że Ratio testowałem tylko przez 5 dni i w czasie prowadzenia kursu Advanced Trimix, więc nie mogłem mu poświęcić całej mojej uwagi i w związku z tym być może nie rozpoznałem wszystkich jego możliwości ale chciałbym się podzielić moimi wstępnymi wnioskami. Zatem zacznijmy od początku…


Pierwsze wrażenie.

Komputer Ratio jest nieco większy niż Petrel, posiada większy wyświetlacz. Dla osób o bardzo krótkim przedramieniu może okazać się trochę za duży (w tym przypadku Perdix mógłby być lepszy). Jednak wielkość ma również swoje zalety, dzięki temu ekran wyświetlacza jest bardzo czytelny, co warunkach nurkowań bardzo głębokich, a szczególnie w wodach ciemnych, może okazać się istotną cechą. Obecnie na rynku nurkowym zauważalny jest trend zmniejszania rozmiarów. Wydaje się, że w tyk kierunku podąża większość firm. Czy dobrze? To już kwestia wyboru każdego z nas. Osobiście preferuje jednak większe i czytelniejsze wyświetlacze, z wiekiem wzrok niestety nie chce się polepszać ;).

Patrząc na jego obudowę wydaje się być bardzo solidną konstrukcją (podobnie jak Petrel) co jest istotne gdyż jak by nie patrzeć jego zadaniem jest być naszym kompanem głęboko i daleko od powierzchni……

W Ratio przyciski do obsługi komputera nie są po bokach jak w Petrelu, ale od dołu i jest ich aż 4 (zdjęcie obok). Na początku wydawało mi się to zbyt dużą liczbą, ale ideą twórcy zapewne był fakt żeby dany przycisk obsługiwał np. funkcje wyświetlaną nad nim (obsługa intuicyjna) co jest ciekawym rozwiązaniem. Chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do dolnego rozkładu wszystkich przycisków co może wydawać się nieco „dziwne” (rzadkość wśród komputerów), ale bardzo szybko zauważyłem pozytywną tego stronę. Osobiście preferuję umiejscowienie komputera jak najbliżej nadgarstka (lepsza jego widoczność) i tu częsty problem z przyciskami po prawej stronie komputera (w przypadku przypięcia komputera na lewej ręce) – dostęp do nich może być utrudniony poprzez np. duże pierścienie od suchych rękawic. Ten fakt był dla mnie bardzo denerwujący w komputerach austrijackiej firmy Sea Bear (jeden prawy przycisk/pokrętło) – częste niechciane przełączanie pierścieniem menu w czasie nurkowania.


Przyciski w Ratio na powierzchni przełącza się dość ciężko (ta drobna wada została już usunięta przez producenta), ale pod wodą łatwiej. W Petrelu przyciski są po bokach i na tej samej wysokości co cała obudowa co powoduje, że na początku trzeba się „nauczyć”  ich umiejscowienia i czasem chwile nam zajmie zanim je namierzymy, szczególnie w grubej rękawicy. Jednakże ta cecha minimalizuje ryzyko przypadkowego wciśnięcia bowiem przyciski nie odstają poza obrys obudowy.

W Ratio przyciski funkcyjne wystają poza obudowę na kilka milimetrów i są w kolorze srebrnym co ułatwia bezproblemowe (nawet po ciemku) ich włączenie. Ryzyko przypadkowego naciśnięcia producent wyeliminował poprzez wymóg minimalnej siły, ale moim zdaniem akceptowalnej nawet dla drobnych Tec Pań. Najłatwiej przyciskać kciukiem a pozostałymi palcami przytrzymując w tym czasie górną część obudowy.
Wniosek: ciekawe rozwiązanie w Ratio w kwestii dolnego rozkładu przycisków.

Czas pod wodę i wnioski… czy Ratio dotrzyma kroku Shearwater’owi?


Większość obecnie dostępnych komputerów wielogazowych ma bardzo podobne funkcje i możliwości. W związku z tym dla mnie jedną z ważniejszych cech jest intuicyjna obsługa. Spotkałem się z komputerami w których np. funkcja zmiany gazu jest na tyle „skomplikowana”, że wymaga niemalże nauczenia się na pamięć sekwencji przycisków, co nie jest dobre dla urządzeń, które mamy zabierać daleko i głęboko… tam gdzie nasza głowa nie jest już taka „mądra” jak na powierzchni.

W związku z powyższym postawiłem komputerowi Ratio wysoko poprzeczkę, postanowiłem zabrać go na nurkowanie dekompresyjne na 60 metrów bez zapoznawania się z instrukcją obsługi i sprawdzić czy dam radę nim obsłużyć nurkowanie (oczywiście Petrel był moim zabezpieczeniem). Na 10 minut przed rozpoczęciem nurkowania usiadłem i zacząłem ustawiać algorytm, konserwatyzm, preferencje przystanków i najważniejsze, czyli gazy. I tu moje duże zaskoczenie, menu obsługiwało się dość prosto, wszystkie funkcje ustawiłem w kilka minut.


Pod wodą Ratio wyświetla bardzo przyjemnie i czytelnie wszystkie najważniejsze informacje (głębokość, czas nurkowania, najbliższy sufit dekompresyjny i długość przystanku, całkowity czas do wynurzenia, obecnie obsługiwany gaz i ciśnienie parcjalne tlenu w danym momencie). Bardzo pomocnym rozwiązaniem jest pokazywanie prędkości wynurzania, ale i co jest bardzo ważne dla nurkowań głębokich, prędkości zanurzania. Wartość podawana jest dokładnie w metrach na minutę ze zmieniającą się strzałką w dół lub w górę. W komputerach Shearwater te wartości przedstawiane są w postaci grafiki, czyli strzałki.

A jak ze zmianą gazu w Ratio podczas nurkowania?

W momencie zbliżania się do głębokości, na której będzie mógł być użyty następny gaz, Ratio podświetla opis mieszanki, która jest obecnie obsługiwana. Naciśnięcie przycisku (przypominam jest ich cztery), który jest na wysokości migającej podpowiedzi (intuicyjny wybór) powoduje pokazanie się na całym ekranie sugerowanego do zmiany gazu z funkcją wyboru „tak” lub „nie” i akceptujemy przyciskami od strony „tak” lub strony „nie”. Proste i bardzo intuicyjne – duży plus.

W standardzie Ratio mamy do wyboru dwa algorytmy, jeden mniej obecnie modny, ale wciąż stosowany przez wielu nurków VPM oraz drugi najczęściej obecnie używany i występujący w większości komputerów trmixowych – Buhlmann z GF (gradient factors). Moim zdaniem ten ostatni jest ciekawym rozwiązaniem, ale nie do końca mnie przekonuje dla nurkowań bardzo głębokich (100m+) ze względu na dość płytki rozkład pierwszych, czyli „głębokich” przystanków (pomijając oczywiście możliwość zmiany wartości gradient faktorów). Wiele ze swoich  nurkowań poniżej 100m a naliczyłem ich sporo ponad 100, wykonywałem na klasyku, czyli algorytmie Buhlmann z deep stop’ami Pyle’a – Z-planner czy stara wersja komputera VR3. Wiele osób może powiedzieć, że to już przeżytek, herezja…. ale ja zawsze najlepiej czułem się po moich głębokich nurkowaniach właśnie planując z tym klasykiem.

Perdix vs Ratio

Obecnie używając np. Petrela dorzucałem sobie jeden czy dwa takie głębokie przystanki dwuminutowe, poniżej pierwszego sufitu wynikającego z GF, które Petrel oczywiście wkalkulował w cały profil dekompresji. I tu wielka niespodzianka w Ratio – drugi algorytm, który możemy sobie ustawić, czyli Buhlmann z GF ma jeszcze dodatkową funkcję, którą można sobie włączyć – przystanki Pyle’a. Podczas nurkowania komputer podpowiada taki głęboki deep stop, ale wykonanie jego nie jest obligatoryjne, inaczej mówiąc ominięcie jego nie jest traktowane przez komputer jako „pominięta dekompresja”. Ciekawostka, z którą nie spotkałem się w innych komputerach, moim zdaniem przydatna.

Kolejnym elementem, który porównałem to możliwość  planowania nurkowania na komputerze. Oba taką funkcje posiadają, ale tu Shearwater’y wygrywają, ponieważ posiadają możliwość wstawienia wartości SAC, czyli powierzchniowego zużycia gazu nurka i co za tym idzie oceny ilości poszczególnych gazów jakie musimy zabrać na dane nurkowanie. Oczywiście takie planowanie może być tylko wstępne, ponieważ żaden z komputerów nurkowych nie posiada tak rozbudowanego i szczegółowego planera jakie mamy do dyspozycji na PC, smartfony czy tablety….. i to akurat moim zdaniem jest dobre bo planowanie poważnych i wielogazowych nurkowań na małym monitorku tuż przed wejściem do wody to proszenie się o kłopoty. Planowanie dekompresji, rodzaju i ilości gazów itd. to najważniejszy i wymagający największej uwagi element każdego nurkowania technicznego.

Pamiętajmy, że to co dzieje się pod wodą jest najczęściej tylko skutkiem tego co i jak przygotowaliśmy i ustaliliśmy przed nurkowaniem, a komputery nurkowe pokazują tylko konsekwencje przebywania naszego ciała pod wodą. Nawet najlepszy komputer nie jest w stanie przewidzieć naszych przyszłych ruchów.

Petrel

Komputery były testowane podczas nurkowań na głębokości 60-85 metrów z użyciem powietrza, nitroxów i trimixów (maksymalnie 4 gazy).

Reasumując moje krótkie porównanie uważam, że komputer RATIO iX3M Tech+ może być godnym konkurentem dla Perdixa czy Petrela, każdy z nich ogólne funkcje ma podobne, a różnią się ciekawostkami o których napisałem. Analizujemy, myślimy i wybieramy to co dla nas będzie najciekawsze i najlepsze. Jedynym znakiem zapytania na tą chwilę dla komputerów Ratio (ze względu, że jest to nowy produkt) jest kwestia ich wytrzymałości i niezawodności w czasie, ale firma Dive System istnieje od wielu lat na rynku nurkowym i słynie z produktów wysokiej jakości więc osobiście nie mam tu wątpliwości.

Bezpiecznych nurkowań technicznych z naszymi elektronicznym „buddy”.

Cezary Czaro Abramowski


SHARE

    Zostaw Komentarz

0 komentarze:

Prześlij komentarz