Deep Explorers
Nurkowanie Techniczne i Jaskiniowe
Cezary Czaro Abramowski


...być tam gdzie nie był jeszcze nikt

Testy sprzętu - termo-zawór firmy Santi wersja sidemount

Jakiś czas temu, dzięki uprzejmości Kuby Janowicza, dostałem do testów nowy produkt firmy Santi czyli termo-zawór wersja sidemount.

Dlaczego powstała wersja sidemount dla tego typu zaworu służącego do inflacji suchego skafandra i zasilania systemu grzewczego z zewnętrznej baterii.

Standardowe termo zawory miały rozłożenie końcówki inflacyjnej i kabla zasilającego baterie na kształt litery "A" z niewielką możliwością zmian położenia, czyli mniej więcej wyjście inflacyjne na lewo a zasilające ogrzewanie na prawo. Takie ułożenie węży dobrze funkcjonowało w konfiguracjach backmount (BM) czyli twinset lub pojedyncza butla ze względu na zasilanie suchego skafandra z lewej strony.



Problem pojawiał się w konfiguracji sidemount (SM) ze względu na fakt, iż suchy skafander standardowo jest zasilany inflacyjnie z prawej butli a nie z lewej strony jak w BM. Aby to wszystko ułożyć w SM, wąż zasilający ogrzewanie wędrował nieco do góry i powstawało małe zamieszanie.



Firma Santi postawiła sobie za zadanie stworzenie od podstaw własnej konstrukcji termo-zawór dla konfiguracji SM.

Główną ideą była skonstruowanie części zaworu odpowiedzialnej za podłączenie inflacji, z dużym zakresem obrotu czyli "prawie" 360 stopni. Dzięki temu bez problemu możemy wpinać wąż inflacji suchego skafandra od lewej lub prawej strony, pod dowolnym kątem.

Część zasilającą ogrzewanie czyli kabel z mokrym złączem ustawiamy na stałe, przy dokręcaniu zaworu do skafandra. W przypadku SM najlepiej w pozycji do dołu. Kanister z baterią do ogrzewania w SM montujemy najczęściej na pasie krocznym "na lędźwiach" lub jak ja, obok centralnej kieszeni
balastowej na plecach. Oczywiście w tym przypadku musimy pamiętać aby kanister zamontować "do góry nogami" i maksymalnie najniżej, z włącznikiem do dołu, aby mieć swobodny dostęp do włączania/wyłączania/zmiany temperatury ogrzewania w czasie nurkowania. Pamiętamy także o dopasowaniu długości kabla z kanistra.

Co nam daje prawie pełną obrotowość wejścia na kabel inflacyjny? Po pierwsze, w przypadku sytuacji awaryjnej na prawej butli, możemy przekręcić zawór pod wodą z prawej strony na lewą i zasilić skafander z lewej butli (wąż inflacyjny do skrzydła).

Po drugie, co ważniejsze, w nurkowaniach trimixowych suchy skafander nie może być zasilany z butli głównych, w których jest trimix
(właściwości helu). W związku z tą zasadą, nurkowie techniczni stosują małą butlę tzw. argonową do inflacji suchego skafandra. W dzisiejszych czasach systemów grzewczych, argon jako gaz podnoszący komfort termiczny staję się już nieco przeżytkiem więc butla ta nabijana jest powietrzem, pomimo swojej nazwy "argonówka".

W konfiguracji typu "twinset" butlę tą montujemy najczęściej po prawej stronie obok płyty na odpowiednich pasach/gumach.

Dla nurków SM pojawia się kolejne wyzwanie, gdzie ją upchnąć. Mamy już, najczęściej dużych rozmiarów, kanister z baterią do ogrzewania/światła a teraz dochodzi argonówka.

Ja osobiście wybrałem jako najwygodniejsze dla mnie miejsce, drugą stronę obok centralnej kieszeni balastowej, czyli po lewej. Oczywiści i w tym przypadku musimy zamontować ją na tyle nisko aby mieć swobodny dostęp do zaworu (możliwość awaryjnego zakręcenia).

Reasumując, mamy co najmniej 3 miejsca (pas kroczny plus dwie strony centralnej kieszeni balastowej) do umieszczania dwóch walcowatych przedmiotów (kanister i argonówka).



Dzięki pomysłowi firmy Santi, z dużym zakresem ruchu wyjścia inflacyjnego, możemy swobodnie obsłużyć te kilka możliwości.

Ciekawostką i dużym plusem jest też fakt, że zawór jest nisko-profilowy czyli niewiele odstaje od suchego skafandra. Dzięki takiej konstrukcji nie koliduje z dużą ilością sprzętu
w okolicach piersi u nurków technicznych SM. Podczas pierwszych moich testów przez chwilę "szukałem" zaworu ale jak zwykle jest to kwestia wyrobienia sobie "pamięci mięśniowej" czyli nauczenia ręki gdzie znajduje się płaski zawór.

Możecie spotkać się także z innym rozwiązaniem czyli zastosowaniem termo-konektora czyli rodzaju przejściówki z kablem do kanistra, którą montujemy pomiędzy dwie części naszego zaworu w suchym skafandrze. Rozwiązanie to daje w SM pewną swobodę w ułożeniu węży/kabli ale ma swoją wadę. Na naszych piersiach powstaje mini wieżyczka czyli odstająca konstrukcja.

Może to powodować za duże zamieszanie na naszej klatce piersiowej ale także w skafandrach robionych z cienkich i miękkich materiałów efekt przekręcania zaworu przez ciągnący wąż inflacyjny. Konstrukcja nowego zaworu firmy Santi wyklucza te niedogodności.

Na koniec dodam, że przycisk zasilający w zaworze działa lekko i efektywnie.

Termo-zawór testowany był podczas nurkowań z dwoma butlami jak i nurkowań trimixowych z 4 butlami. Ciekawe rozwiązanie.

Testujemy i sprawdzamy 🙂

Cezary Czaro Abramowski

SHARE

    Zostaw Komentarz

0 komentarze:

Publikowanie komentarza